Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wypłata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wypłata. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 sierpnia 2016

Całkiem nowy sposób korzystania z usług finansowych.

Żyjemy w dobie komputerów, rozwoju technologicznego i informatycznego. W czasach gdy tradycyjne pieniądze zastąpiła plastikowa karta , ba płacić można nawet telefonem.
Oczywiście niesie za sobą to wiele ułatwień ale za razem wzbudzą obawy.

Dziś chciałam przybliżyć Wam nowy sposób na uzyskanie szybkiego kredytu. 
Żeby była jasność- nikogo nie namawiam do korzystania z tego rozwiązania. Każdy ma swoją głowę i wie co jest dla niego najlepsze a jeśli chcecie znać moje zdanie na ten temat to przeczytajcie do końca.  Ale do rzeczy- dziś będzie o GOTÓWKOMATACH
Tak tak moi Drodzy...dobrze czytacie....Gotówkomaty...nie bankomat ani wpłatomaty.

Od pewnego czasu w naszym kraju pojawiły się takie oto maszyny dzięki którym możemy starać się o szybką pożyczkę. Automaty te działają w Rosji oraz w kilku miastach Polski dlatego pewnie niektórzy z Was mieli już okazję widzieć to ustrojstwo na własne oczy.

Maszyna wyglądem przypomina bankomat i również wypłaca pieniądze jednak aby to zrobić nie potrzebujemy ani karty ani nawet konta . Tak naprawdę dzięki tej maszynie staramy się o chwilówkę w firmie Vivus. Jak to działa? Potrzebujemy dowodu osobistego , telefonu komórkowego i ok. 15 minut aby uzyskać decyzję.



W pierwszej kolejności proszeni jesteśmy o wybranie kwoty jaką chcemy pożyczyć i okresu. Maksymalnie do 1600 zł. Dalej potrzebujemy dowodu który automat skanuje z obu stron oraz wykonuje nam zdjęcie aby móc porównać z tym które jest na dokumencie. Podobno weryfikacje przeprowadza osoba a nie automat. Jeśli decyzja jest pozytywna otrzymujemy kod na wcześniej wpisany numer telefonu który umożliwia wypłatę wybranej prze nas kwoty.  Już po chwili możemy się cieszyć z gotówki. Prawda , że proste. 

Rzec mogę ,iż jest to tak łatwe jak złożenie zamówienia w sieci fast food. Podchodzisz,  klikasz i już masz na tacy. 

Moje zdanie? Mhm...oczywiście jestem za rozwojem techniki, ułatwianiem sobie życia itp. ale sama osobiście nie skorzystałabym z tego typu rozwiązania.Rozwiązanie ma swoje zalety i wady. Te pierwsze to przede wszystkim umożliwienie otrzymania takiej formy finansowania osobom "nie skomputeryzowanym" . Nadal w naszym społeczeństwie są takie osoby które nie mają komputera, internetu lub nie potrafią go obsługiwać. Wad wg mnie jest dużo więcej.Po pierwsze  nie jest tajemnicą, iż korzystanie z chwilówek  nie jest mega tanie i opłacalne. Ktoś pożycza nam szybko pieniądze więc sobie za to liczy odpowiednie odsetki. W gruncie rzeczy ten kto umie trochę liczyć wie iż jest to duży procent rzeczywisty.
Po drugie kwestia bezpieczeństwa. Tak dużo się mówi o nie zostawiania swojego dowodu w różnych miejscach itp. a tu maszyna stojąca gdzieś w  centrum handlowym robi sobie jego kopię.

Te "blaszaki" są ustawiane najczęściej w centrach handlowych i w dużych miastach (jakiś czas temu można było z nich korzystać w metrze Warszawskim- ale z tego co mi wiadomo już zostały odcięte). A więc tam gdzie oczywiście potrzeba gotówki jest największa. Na witrynach tony super extra towaru. Wszytko oczywiście must have, sale i takie tam...trudno przejść obojętnie.  Potrzeba  silnej woli ( i/lub zdrowego rozsądku) aby z nich nie skorzystać.

Podsumowując- są , pojawiły się, istnieją ale jak dotąd raczej wielkiego WOW nie ma. Chodzą słuchy , iż inne firmy specjalizujące się w chwilówkach planują wprowadzić na rynek swoje maszyny ale kiedy to nastąpi , i czy w ogóle to się stanie nie wiadomo. Oficjalnych komunikatów brak. 

A Wam jak się podoba tego typu rozwiązanie? Może spotkaliście się z nimi u siebie w mieście? 
Myślę sobie , że jest mnóstwo sposobów na uzyskanie dodatkowych środków również w formie kredytu... może warto by było przybliżyć Wam również ten temat?! Zobaczymy, pomyślimy a na dziś to wszytko . Pozdrowionka

niedziela, 25 stycznia 2015

Na 5 z plusem :)


Kolejny miesiąc za mną, kolejna wypłata...i kolejny raz złapałam się na tych samych pytaniach które sobie zadaję sprawdzając konto pod koniec miesiąca. Gdzie rozeszła się kasa? Co takiego kupiłam , że tyle wydałam? Czemu kolejny miesiąc nie będę w stanie odłożyć na te wakacje o których ciągle myślę? I wiecie co? Jestem strasznie na siebie wściekła...Nie zła, nie poirytowana tylko po prostu najzwyczajniej w świecie wściekła. A co gorsza próbuje sobie znaleźć kozła ofiarnego-np. że przecież wszystko jest drogie...a jedzenie i życie najbardziej, że przecież trzeba było kupić to czy tamto...bo przecież było tak bardzo potrzebne.
     Ale STOP...koniec z tym. Powiedziałam sobie DOŚĆ !!! Chcę zmian. Zmian które sprawią ,że w końcu będę z przyjemnością patrzeć na stan swojego rachunku -nie tylko zaraz po wypłacie :)
Nie chodzi o to by tylko "chomikować". Ehhhh  przecież KASA jest po to aby ją wydawać !! Pracuje, zarabiam aby stać mnie było na utrzymanie rodziny, zakup samochodu czy innych rzeczy które są niezbędne w dzisiejszym świecie ale również na przyjemności. Otworzyłam oczy....widzę problem , ale co dalej? Od czego zacząć ? Czy dam radę a może to nie dla mnie takie ciągłe zliczanie paragonów?
     Kochani długo nad tym myślałam, szukałam informacji, podpowiedzi i Startuje:)
Zobaczymy co z tego będzie. Czy rzeczywiście uda się nad tym wszystkim zapanować? Jestem przekonana , że na pewno bo przecież każdy z nas ma kogoś takiego w swoim otoczeniu kto potrafi zarządzać swoim portfelem. Do niczego innego się to nie sprowadza jak tylko do umiejętnym zarządzaniem swoimi wydatkami i dochodami.

    Tak więc zaczynam i postanowiłam na sam początek zrobić zestawienie ile łącznie średnio zarabiamy z mężem każdego miesiąca a ile wydajemy w podziale na kategorie.To pozwoli na określenie tego na co wydaje najwięcej, na co najmniej oraz wyciągnięcie wniosków-ale o tym w następnym poście.

    Dziś jeszcze chciałam się podzielić z 5-oma podstawowymi punktami o których każdy powinien pamiętać zaczynając oszczędzanie :)

Po 1. zawsze TY na pierwszym miejscu - jeśli postanowiliśmy odkładać to róbmy to ale zaraz na początku miesiąca. Nie na koniec jeśli zostanie...bo uwierzcie mi-zazwyczaj nie zostaje ;) Nie ma pieniędzy których nie byli byśmy wstanie wydać-wiem coś o tym:) Czyli dostaje wypłatę, zastanawiam się jakie mam przewidziane wydatki na ten miesiąc i ile bym chciała albo mogę odłożyć i po prostu robimy przelew. Proste co? ;) Jeśli się coś wydarzy to po prostu weźmiemy z konta oszczędnościowego.

2- jeśli trudno Ci zapanować nad płatnościami kartą tak jak mi to wypłać gotówkę i podziel sobie ile przewidujesz aby wydać w danym dniu, tygodniu czy miesiącu . Np. W tym tygodniu na jedzenie przewiduje dla swojej rodziny ok. 300 czy 400 zł i staraj się w tej kwocie zmieścić. Mi to pomaga- pierwszy tydzień w którym zastosowałam tą metodę byłam wstanie odpowiedzieć mężowi ile kasy jest na koncie...:)a ile miałam w portfelu i wcale nie zliczałam paragonów.

Punkt 3 to skorzystaj z pomocy !! Może mamy pamięć doskonałą ,może potrafimy robić analizy w głowie- świetnie! Ja natomiast lubię zobaczyć wszystko czarno na białym:) " Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal"-a więc spójrzmy ! Może w tym pomóc zeszyt do spisywania wydatków,po prostu Excel lub  jeden z darmowych programów do zarządzania wydatkami domowymi ( o których też info znajdziecie już wkrótce na moim blogu)

I  4 :) Poszukaj i wypróbuj różnych sposobów na oszczędzanie nawet małych kwot.  Jest mnóstwo narzędzi którymi możemy się posłużyć aby zaoszczędzić oraz całkiem sporo dzięki którym możemy pomnażać już zaoszczędzone pieniądze. Wrócę do tego na pewno w kolejnych postach:)

Na końcu 5-ale nie mniej ważne-NIE ZAPOMNIJ O PRZYJEMNOŚCIACH :D
Tak jak napisałam na początku postu pieniądze są po to aby je wydawać tak wiec zrób sobie od czasu do czasu przyjemność i kup coś co sprawi Ci przyjemność. Najlepiej określ sobie cel na samym początku tak jak  np. zrobiłam to ja. Postanowiłam kontrolować wydatki i być bardziej świadoma ale mój dodatkowy cel to możliwość wyjechania z rodziną na wakacje-takie " na wypasie-full opcja" po których nie będę musiała przez rok spłacać kredytu ;)


Takim sposobem dotarliśmy do końca tego postu. Jeśli jeszcze to czytasz to cieszę się bardzo i gratuluje wytrwałości-przyznam , że skrobnęło mi się całkiem sporo dzisiaj:) Oczywiście zapraszam do komentarzy oraz zapraszam do odwiedzin:)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...